poniedziałek, 23 lutego 2015

Rozdział 14

Justin był tak przystojny i pociągający. Dalej nie wierzyłam że zapytał się czy zostanę jego dziewczyną. To było nierealne, a jednak. On strasznie mi się podobał. Siedziałam tak i myślałam kiedy nagle Jus przerwał cisze.
- Co mi się tak przyglądasz? - Zapytał z uśmiechem i położył rękę na mojej nodze.
- Tak jakoś. - Odpowiedziałam uśmiechając się i wzięłam kilka łyków piwa.
Siedzieliśmy tak i gadaliśmy. Zaczęłam patrzeć w niebo, akurat nie było chmur. Po chwili poprawiłam się bo robiło mi się już niewygodnie a w głowie kłębiło mi się tysiące myśli. Rozmawialiśmy i zadawaliśmy sobie pytania żeby lepiej się poznać. Kiedy skończyliśmy pić czułam, że mam już dosyć.
- Jestem pijana. - Powiedziałam lekko się śmiejąc.
- Nie przejmuj się ja też. - Od razu mi zawtórował i spojrzeliśmy na siebie.
- Jesteś taka śliczna. - Powiedział Justin pociągającym głosem dotykając moje go policzka i zaczął go gładzić.
Odstawiłam nasze butelki na stolik i usiadłam na nim okrakiem. Justin oplótł mnie rękoma i przysunął do siebie. Zaczęliśmy się całować. Co raz bardziej namiętnie. Wstałam z Justina a on wstał zaraz za mną. Przesunął mnie pod ścianę i od razu do mnie przyległ. Błądził rękoma po moim ciele. Pocałunkami zszedł na szyje i włożył ręce pod moją koszulkę. Po chwili przestał i pociągnął mnie za sobą w kierunku drzwi do domu. Weszliśmy do środka a on od razu przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować. Ani na chwile nie przestawał. Stawał się co raz bardziej nachalny. Co raz bardziej namiętny a ja nie opierałam się, wręcz tego chciałam. Z każdą chwilą chciałam tego bardziej. Oparł mnie i ścianę i podniósł za uda a ja oplotłam go nogami. Jeździł rękoma po moich nogach, tyłku i plechach składając pocałunki na mojej szyi. Bardzo mi się to podobało i zaczęłam wplatać mu palce we włosy. Po chwili opuścił mnie na ziemię i pociągnął za rękę do jego sypialni. Justin był do mnie tyłem i zamykał drzwi. Kiedy odwrócił się w moją stronę szybko do niego podeszłam i zaczęłam go całować. On odwrócił mnie i oparł o drzwi ciągle całując. Odepchnęłam się od drzwi a Justin zjechał rękoma na mój tyłek. Zaczęliśmy iść w kierunku wielkiego łóżka. W pokoju było ciemno tylko przez okna wpadało światło księżyca.
Justin na chwilę przestał mnie całować i spojrzał mi w oczy.
- Chcesz tego? - Zapytał cicho i niepewnie.
Ja nie odpowiadając mu ani słowem pocałowałam go w usta i spowrotem spojrzałam mu w oczy.
- Mam do rozumieć jako 'tak' ? - Zapytał zachrypniętym głosem przysuwając się do mnie.
- Mhmmmm - Pokiwałam głową uśmiechając się do niego.
Justin mocno mnie złapał i do siebie przysunął. Zaczął składać pocałunki na mojej szyi i delikatnie opuścił na łóżko. Kiedy już leżałam on uklęknął nade mną i wsunął mi ręce pod koszulkę zaczynając ją ściągać. Lekko się podniosłam a on się jej pozbył. Nachylił się nade mną dotykając mojego ciała i zaczął całować. Przejechałam rękoma po jego torsie i doszłam do zakończenia jego koszulki. Złapałam za nią i zaczęłam ją z niego ściągać. Justin się podniósł i ściągnął ją z siebie po czym nachylił się i wsunął rękę pod moje plecy. Złapał za zapięcie stanika i zwinnie je odpiął. Ściągnął go ze mnie i rzucił koło łóżka. Zaczął całować mnie po szyi. Jedną ręką masował moje piersi. Podniosłam się i przewróciłam go na plecy. Usiadłam okrakiem na jego kroczu poruszając tyłkiem i całowałam go. Był już strasznie podniecony. Złapał mnie mocno za tyłek  i czułam jak przyciska mnie do siebie mocniej a ja ciągle ocierałam się o jego krocze. Oderwałam się od jego ust i podniosłam. Zaczęłam odpinać mu spodnie a Justin od razu przewrócił mnie na plecy. Wstał z łózka i ściągnął z siebie resztę ubrań jakie na nim zostały i wszedł spowrotem na łóżko. Nachylił się nade mną dotykając mojego ciała i zaczął całować. Po chwili zaczął zjeżdżać rękoma i odpiął mi spodnie i je ze mnie ściągnął. Rzucił je na ziemie a ja w tym czasie podsunęłam się wyżej na poduszkach. Justin zaczął jechać ręką po mojej nodze i delikatnie je rozchylał. Zauważył, że zaczęłam się krępować wiec szybko uklęknął między nimi i pochylił się nade mną wpijając się w moje usta. Wplotłam palce w jego włosy co raz bardziej go całując. Justin zaczął zjeżdżać ręką na dół, lekko się spięłam ale kiedy zaczął mnie tam dotykać to po chwili mi przeszło. Czułam jak mnie podnieca i zaczynałam całować go jeszcze bardziej nachalnie. Mój oddech przyspieszył. Stawał się co raz cięższy a Justin sprawiał mi co raz większą przyjemność. Powoli zaczynałam wydawać z siebie ciche pojękiwania. Justin zszedł pocałunkami na moje piersi i ciągle mnie tam masował. Ja zaczęłam zagryzać wargę czując, że mam już chęć żeby już kontynuował. Rozkoszowałam się tym co Justin robił kiedy nagle przestał. Złapał mnie za biodra i lekko przysunął do siebie a sam przyparł do mnie. Nasze ciała się dotykały czułam jego ciepło. Zaczął mnie znów całować i poczułam, że zaczyna powoli i delikatnie we mnie wchodzić. Jęknęłam z bólu zaciskając powieki..
- Spokojnie. - Szepnął mi do ucha. - Rozluźnij się trochę. - Powiedział i zaczął mnie dotykać i całować.
Na chwile przestał we mnie wchodzić ale się nie wycofał i ciąglę namiętnie mnie całował. Po chwili kiedy byłam skoncentrowana na jego dotyku i pocałunkach nagle we mnie wszedł a ja prawie krzyknęłam.
- Ciszej troszkę. - Powiedział i zaczął mnie całować będąc we mnie ale nic nie robiąc.
- To bolało. - Jęknęłam.
- Wiem, przepraszam. - Szepnął mi w usta i zaczął całować.
Poczułam jak zaczyna się we mnie ruszać. Jego ruchy były bardzo delikatne ale jeszcze bolały. Z każdym jego ruchem przestawałam czuć ból a co raz bardziej sprawiało mi to przyjemność. Nasze oddechy stały się równe i na zmianę przeplatały się z naszymi pojękiwaniami. Justin zaczynał robić to co raz szybciej a ja powoli zaczęłam się zatracać w jego pchnięciach rozkoszując się jego męskością, która wypełniała mnie od środka.


***


Obudziłam się rano. Pierwsze co czułam to właśnie to że strasznie chce mi się pić i boli mnie głowa. Po sekundzie zorientowałam się, że śpię w samej bieliźnie. Nagle poczułam ciepły oddech na mojej szyi. Odwróciłam się, to był Justin.
- Hej śliczna. - Powiedział z uśmiechem przysuwając mnie do niego i splątał nasze nogi.
- Hej. - Odpowiedziałam z uśmiecham i położyłam rękę na jego torsie.
Chłopak od razu się do mnie zbliżył i dał mi całusa.
- Jak się czujesz? - Zapytał i mnie przytulił.
- Pić mi się chce. - Zaśmiałam się a Justin mi zawtórował.
Sięgnął na szafkę przy łóżku i podał mi butelkę wody.
- Ooo woda. - Powiedziałam ucieszona a Justin zaczął się ze mnie śmiać.
Podniosłam się i usiadłam odkręcając butelkę a Justin delikatnie jeździł ręką po moich plechach.
- Jesteś głodna? - Zapytał się kiedy piłam.
- Trochę. - Uśmiechnęłam się zakręcając wodę.
- No dobrze więc jak chcesz to leszcze sobie poleż a ja zrobię coś do jedzenia. - Powiedział i wstał z łózka.
- Mhm. - Mruknęłam opadając spowrotem na poduszki i patrząc jak Justin wychodzi z pokoju.
Sięgnęłam po telefon żeby zobaczyć, która jest godzina. Była 7 rano, nawet nie wiem jakim cudem tak wcześnie się sama obudziłam. Leżałam na łóżku i układałam wszystko co się od wczoraj stało. Dalej nie zdawałam sobie sprawy z tego że Justin jest moim chłopakiem. Może to jest głupie bo tak naprawdę ja go nie znam, ale trudno. Strasznie mi się podoba i czuje coś do niego i wiem ze to nie może być tylko zwykłe zauroczenie. Wstałam powoli z łóżka i zawołałam Justina. Po chwili chłopak wszedł do pokoju ubrany w same spodnie a ja odruchowo mu się przyjrzałam i przygryzłam wargę.
- Wołałaś mnie? - Zapytał patrząc na mnie i opierając się o ścianę.
- Ymm tak. - Odpowiedziałam mu przestając mu się przyglądać.
- A więc co się takiego stało? - Podszedł do mnie i mnie przytulił przyglądając mi się.
- Musze wziąć prysznic, gdzie masz jakieś ręczniki? - Zaczęłam i objęłam chłopaka.
Mimo, że z nim byłam to jeszcze nie było dla mnie czymś normalnym i lekko się krępowałam, ale starałam się tego nie okazywać.
- Ręczniki są w szafce w łazience, na pewno sobie poradzisz. - Powiedział z uśmiechem i dał mi całusa. - Am i jak coś to staraj się nie krzyczeć bo Max i Leny jeszcze śpią. - Zaśmiał się a ja po chwili mu zawtórowałam.
- Dobrze. - Odpowiedziałam i zaczęłam się uwalniać z uścisku Justina żeby podnieść z ziemi moje ubrania. W związku z tym, że Max i Leny byli z nami w jednym domu szybko się ubrałam żeby nie iść do łazienki w samej bieliźnie. Mimo, że drzwi do łazienki były zaraz obok wejścia do sypialni Justina.  Zaczęłam kierować się do drzwi kiedy Justin podszedł do mnie od tyłu i zaczął mnie przytulać i iść powoli za mną.
- Jak się wykąpiesz to zejdź do salonu. - Pocałował mnie w szyje i się odsunął.
- Dobrze. - Odpowiedziałam uśmiechając się do Justina.
Weszłam do łazienki przekręcając za sobą zamknięcie w drzwiach. Podeszłam do umywalki i oparłam się o nią rękoma patrzą przez chwile w lustro i przypominając sobie wydarzenia zeszłej nocy. Stałam tak i uśmiechałam się sama do siebie. Mimo, że nie znałam Justina naprawdę go pokochałam. Od czasu kiedy pierwszy raz go zobaczyłam wtedy kiedy Max zaczepił mnie i Caroline przyciągnął moją uwagę.
Odeszłam od lustra na chwile przerywając rozmyślania i ściągnęłam z siebie ubrania. Stojąc w samej bieliźnie sięgnęłam do zabudowanej pod umywalką szafki i wyciągnęłam z niej ręcznik rzucając go na ubrania które znajdowały się niedaleko prysznica.
Ściągnęłam z nadgarstka kumkę do włosów i związałam je w koka aby ich nie zmoczyć. Weszłam do prysznica i odkręciłam wodę. Uczucie ciepłego strumienia wody na moim ciele sprawiło lekkie ciarki. Zaczęłam przemywać ciało a w mojej głowie znów zaczęły plątać się myśli związane z Justinem.
Pamiętam jakby to było jeszcze dzisiaj. Ten jego wzrok na sobie. Dosłownie czułam jak mnie przeszywa. Kiedy spojrzałam na niego on ciągle mi się przyglądał. Nie powiem po przez moją głowę wtedy przemknęła myśl, że muszę się dowiedzieć kim on jest. Czułam, że muszę go poznać. To by mi nie dało spokoju. A teraz jak gdyby nic stoję naga w jego prysznicu. Nie mówiąc o tym, że spędziłam z nim noc. Jedną z najwspanialszych nocy o jakich mogłam sobie pomyśleć.
Stałam tak pod ciepłym strumieniem wody ciągle się uśmiechając. Po chwili zakręciłam wodę i wyszłam i zawinęłam się w ręcznik. Nagle rozległo się pukanie do drzwi a ja się trochę nastraszyłam.
- Emilyyy to ja Justin i mam pytanie. - Powiedział przeciągając moje imię.
Podeszłam do drzwi zawinięta w ręcznik i je otworzyłam.
- Jakie pytanie? - Zapytałam jedną ręką trzymając ręcznik.
Justin spojrzał na mnie i czułam jak robię się spięta.
- Ślicznie tak wyglądasz. - Powiedział i wszedł powoli do łazienki odpychając mnie lekko do tyłu i zamknął drzwi.
Przysunął mnie do siebie i oparł plecami o ścianę. Oparłam ręce na jego torsie a on zsunął jedną dłoń na mój tyłek i zaczął mnie namiętnie całować. Nie potrafiłam nie odwzajemnić tego pocałunku wiec wplotłam mu jedną dłoń we włosy a drugą wciąż trzymałam na jego nagim torsie. Nasz pocałunek stawał się co raz bardziej namiętny. Poczułam jak Justin zaczyna wjeżdżać dłonią między moje nogi.
- Justin nie teraz. - Powiedziałam przerywając pocałunek i złapałam go za rękę.
Chłopak momentalnie przestał i przysunął się do mnie. Odepchnęłam się od ściany i obróciłam nas tak, że to on stał plecami do niej. Zaczęłam go całować a on mocno złapał mnie w talii. Ta sytuacja była trochę dziwna na co od razu przerwałam cisze panującą pomiędzy nami.
- Miałeś jakieś pytanie, co nie? - Zapytałam z uśmiecham przerywając pocałunek.
- A no tak. - Zaśmiał się. - Chciałem się zapytać czy masz może ochotę na pizze bo nie chce mi się robić nic do jedzenia. - Powiedział z uśmiechem patrząc i czekając na moją odpowiedź.
- Jasne - Uśmiechnęłam się i  na samą myśl o jedzeniu zgłodniałam jeszcze bardziej.
- Słodko się uśmiechasz. - Powiedział Justin i od razu mnie pocałował.
- Dziękuję. - Powiedziałam czując jak moją twarz zalewa rumieniec z zawstydzenia. - Leć już na dół zamówić pizze a ja za ten czas się ogarnę trochę. - Popatrzyłam na Justina i czekałam na jego reakcje.
- Mhmm. - Chłopak musnął moje usta i wyszedł powoli z łazienki.
Kiedy zamknął za sobą drzwi od razu podeszłam do umywalki i zaczęłam się ogarniać.



W związku, że ostatnio zawaliłam i nie dodałam rozdziału dodaje go teraz i z góry przepraszam :) Dużo się dzieje i zapomniałam . Ten rozdział jest jak na razie ostatnim. Co będzie dalej, czas pokaże :) 
Do usłyszenia :) 

5 komentarzy:

  1. Mega, i zapraszam na nowy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się pytam gdzie jest nowy rozdział? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz moja droga nie widzialam zeby moj blog byl odwiedzany ani nic wiec postanowilam go zawiesic. Bez czytelnikow jakos nie szlo mi pisanie a widze ze nikt tu prawie nie zaglada :/

      Usuń
  3. Boziuuuuu*0*
    Właśnie znalazłam twojego bloga, nadgoniłam wszystkie rozdziały, i musze powiedzieć ze to ff jest cudowne! *0*.
    Ciekawa fabuła i sposób pisania.
    Mam nadzieje, że w najbliższym czasie zdecydujesz sie jednak dodać nowy rozdział, bo umre z ciekawości!
    Życze weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Z bloga do końca nie nie zrezygnowalam, no ale poki co nie mam jak pisac :/
      No i troche zostałam wydymana ze tak powiem z szablonem xd

      Usuń